glos24.plBeskidzkiBocheńskiChrzanowskiKrzeszowickiLimanowskiMiechowskiMyślenickiPodhalańskiProszowickiWadowickiWielicki
• Dziś jest: Czwartek, 09 września, 2010 • Imieniny: Augustyna, Aureliusz, Dionizy, Gorgoncjusz, Pimen, Piotr, Sergiusz, Sobiesąd, Ścibor, Ścibora
· DYSTRYBUCJA · · REKLAMA · · ARCHIWUM · · PRACA · · KONTAKT ·
2009/05

Ludzie

Joanna Tokarczyk: Wolę dzielić się dobrymi wieściami

24.03.2009. 17:25
Czerwony kapelusz - Joanna Tokarczyk

Joanna Tokarczyk. Energiczna i pełna pomysłów. Cały czas gdzieś biegnie, lubi poznawać świat i ludzi. Gdyby mogła, byłaby w kilku miejscach naraz i robiła kilka różnych rzeczy.

Swoją sztuką chce przekazać ciepło i dobro. Świat nie jest idealny, ludzie na co dzień stykają się ze smutkiem, dlatego uważa, że jej prace powinny być jakby odskocznią od codzienności. Stąd też dużo w nich baśni...

Joanna Tokarczyk swoją edukację artystyczną rozpoczęła w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych im. A. Kenara w Zakopanem. W 1997 roku uzyskała dyplom na kierunku Meblarstwo Artystyczne. Później były studia na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, kierunek Grafika i Komunikacja Multimedialna. Malarstwo w pracowni prof. Jacka Waltosia. W 2004 roku uzyskała tytuł Magistra Sztuki. Obroniła pracę z wynikiem celującym na kierunku Grafika - Komunikacja Wizualna.

Jak opisałabyś swoje prace? Co przedstawiają?

- W moich obrazach dużo jest wschodniej symboliki, baśni i kobiet. Formy figuratywne przeplatam abstrakcyjnymi motywami w ciepłej, intensywnej kolorystyce. Najczęściej impulsywnym czerwonym, kreatywnym pomarańczowym i anielskim złotym.

Staram się malować optymistyczne obrazy. Wolę dzielić się z innymi dobrymi wieściami w myśl zasady, co siejesz to zbierasz. Nie uważam, żeby wlewanie swoich frustracji, lęków innym, było budujące. Dotyczy to wszystkich dziedzin życia. Dlatego staram się unikać zakompleksionych i złośliwych frustratów. Chciałabym i pracuję nad tym, żeby moje malarstwo niosło raczej pozytywną energią. Sporo tam silnych kobiet i im w większości dedykowane są te obrazy.

Czy miałaś w swoim życiu artystycznym przełom, moment, w którym coś się zmieniło?

- Podobno najbardziej wpływa na nas to, czego nie pamiętamy. Jednego wielkiego przełomu nie zanotowałam, pamiętam za to kilka momentów. Co jakiś czas czuję, że coś się zmienia. Cały czas dojrzewam. Moje pierwsze większe artystyczne przyspieszenie miało miejsce w Zakopanem. Kolejne zmiany nastąpiły w 1998 roku, wyjechałam wtedy na studia do Poznania. To już nie byli "plastusie" w hipisowskich ubraniach. Tutaj częściej zdarzali się ludzie, wiedzący co chcą osiągnąć. Pierwsze graficzne projekty w pracowni komputerowej i pierwszy własny stacjonarny komputer. Teraz moje obrazy i projekty są coraz bardziej świadome, częściej wplatam w nie motywy abstrakcyjne i eksperymentuję z kolorem. Ciekawe są komentarze przyjaciół, którzy długo mnie znają i przy kolejnych wystawach dzielą się ze mną swoimi spostrzeżeniami.

Skąd czerpiesz inspiracje?

- Z życia, z wyobraźni. Ta ostatnia włącza się w różnych sytuacjach. Poza tym lubię chodzić na wystawy. Ciekawe i dobre technicznie prace prezentują komercyjne galerie. One też są dla mnie inspiracją. Nie przepadam za instalacjami, których – jak podejrzewam – często nie rozumieją nawet ich autorzy.

Z drugiej strony, czym jest rozumienie sztuki? Czasami słyszę kiedy ludzie mówią "nie znam się". Nie chodzi o wyuczone znanie tylko o czucie. Albo obraz wzbudził moje emocje, podoba mi się, patrzenie na niego sprawia mi przyjemność i chętnie powieszę go sobie na ścianie albo nie uruchomił żadnego uczucia i może nie istnieć.

Jaki był Twój start? Trudno było postawić pierwsze kroki na gruncie artystycznym?

- Nie mogę powiedzieć, żeby ten start był trudny, ale wymagał sporo pracy. Studia artystyczne do tanich nie należą. Zwłaszcza koniec semestru, kiedy np. trzeba już wydrukować i wykleić swoje projekty z typografii, ilustracji, komunikacji wizualnej, plakatu najczęściej w formacie 100x70 cm. A tu jeszcze malarstwo, pracownia opakowań itd.

Równocześnie studiowałam i pracowałam, co w efekcie dało mi drugi zawód - marketingowca. Dzięki niemu, kiedy moje obrazy jeszcze się nie sprzedawały, stać mnie było, żeby je malować.

W trakcie studiów i po nich wyjeżdżałam pracować do Anglii i Stanów. Tam też udało mi się zorganizować wystawy. Paradoksalnie tam, a nie w kraju, zaczęły sprzedawać się moje obrazy. Teraz, co bardzo cieszy, coraz częściej znajduję nabywców w Polsce. Po studiach zamieszkałam w Krakowie. To dość hermetyczne środowisko, zwłaszcza jeżeli nie studiowało się na tutejszej ASP. Ale udało się. 5 marca otwarłam swoją piątą wystawę w Krakowie, wisi w Galerii Szalom na Kazimierzu.

Jakie prace prezentujesz na tej wystawie?

- Wystawa w Galerii Szalom nosi tytuł "Kobieta w czerwieni". Wszystkie prezentowane obrazy namalowane są w ciepłych kolorach, przyjemnie rozgrzewają widza i wprowadzają go w dobre samopoczucie. Tym bardziej, że na obrazach nasyconych pogodnymi emocjami i subtelnymi kobiecymi nastrojami, często goszczą baśniowe motywy.

Czym się zajmujesz, poza malarstwem?

- Wieloma rzeczami. Lubię mieć alternatywę, zmieniać zajęcia, bo wtedy żadne mnie nie znudzi. Projektuję wnętrza, okładki do książek i ilustracje. Ostatnio poważniej zajęłam się internetową galerią SztukaPozytywna.pl, którą zbudowałam. Z zawodu jestem też specjalistą ds. marketingu i PR, więc staram się wykorzystywać te umiejętności na polu sztuki. Jest to trudna działka, bo Polacy wciąż nie doceniają pracy artysty. Płacą kosmetyczce, urzędnik i barman też dostają swoją pensję, ale od artysty najchętniej dostawaliby jego pracę za darmo. Ale to już inny temat. Na szczęście coraz rzadziej spotykany.

Mnie wszystkie moje zajęcia sprawiają dużo satysfakcji. Chociaż w malarstwie efekt od początku do końca zależy ode mnie. To taka przyjemna forma wolności.

Co chciałabyś osiągnąć?

- W przyszłości chciałabym mieć stacjonarną galerię, gdzie wystawiałabym prace również innych artystów. Gdzie spotykaliby się ciekawi, inspirujący i tolerancyjni ludzie. Gdzie w towarzystwie kota odbywałyby się warsztaty dla wrażliwych artystycznie dzieci, czasem koncerty, prezentacje slajdów i dzielenie się wrażeniami z dalekich podróży.

Twój sposób na odpoczynek?

- Malowanie, książki i joga. Jestem instruktorem z międzynarodowymi uprawnieniami. Najprzyjemniejsze wakacje zafundowałam sobie jeżdżąc na miesięczne kursy. Na co dzień uczestniczenie w zajęciach i ich prowadzenie bardzo mnie relaksuje.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiała: Anna Maria Piątkowska

Galerię prac i informacje o wszystkich wystawach można znaleźć na stronie internetowej www.joannatokarczyk.com

Wasze komentarze

Ten temat nie został jeszcze skomentowany

Dodaj komentarz!

* = wymagane pole

:

:

Przepisz kod z obrazka
Przepisz kod z obrazka




Ogłoszenie nieruchomości

Poszukuję domu do kupna w okolicach Nowego Brzeska i Wawrzeńczyc - 502319567
PILNIE szukam mieszkania lub domku do wynajecia w Nowym Wisniczu - 509 277 930
Kraków-Bieżanów, ul.Telimeny 15,mieszkanie 50m2, dwupokojowe+ kuchnia+ przedpokój,łazienka+ wc.wspólnota mieszkaniowa.Super okazja.284tys.zł. Sprzeda bezpośrednio właściciel. - 600477676
CHRZANÓW - ul.Świętokrzyska 96,Sprzedam działkę w II lini zabudowy, media. Właściciel. - 503922561
ANDRYCHÓW; sprzedam mieszkanie własnościowe, 82m2, piętro 2/4, 250 tys. PLN; - 509 947 309; 600 125 576; korzania@gmail.com
Zobacz więcej »

BLACHMIX - Cięcie Blach Plazmą oraz Tlenem

Oferujemy cięcie plazmą stali węglowe, nierdzewnej i kwasoodpornej (grubość blachy 2 - 15 mm). Oferujemy cięcie gazowe stali węglowej (grubość blachy do 160 mm).
Limanowa, Stara Wieś 461
Tel. 018 332 98 26 | Tel.kom. 604 228 244

Specjalistyczny Gabinet Lekarski

Lek. med. Wojciech Kostia. Specjalista chirurg ortopeda - traumatolog.
Limanowa, ul. Kościuszki 19
Tel.kom. 609 442 701 | Rejestracja 510 075 800
Czynne: pon., śr., pt. 15.00 - 17.00

BANACH - Promocja STIHL

Instruktaż, uruchomienie, serwis.
Limanowa, ul. Jana Pawła II 40, Tel. 018 33 75 353
Mszana Dolna, ul. Starowiejska 23a, Tel. 018 33 11 500
Nowy Sącz, ul. Długosza 43g, Tel. 018 442 05 22
Start Sącz, ul. Batorego 4, Tel. 018 446 23 32
www.banach.pl
COPYRIGHT (c) 2006-2010 Gazeta "Głos Limanowski" - Bezpłatny Miesięcznik Informacyjno-Reklamowy

* Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych, oraz zastrzega prawo do ich przeredagowania.
* Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych ogłoszeń i komentarzy, oraz zastrzega prawo do ich przeredagowania lub usunięcia.
* Rozpowszechnianie materiałów redakcyjnych bez zgody wydawcy jest zabronione.

Wydawca: ABW GRAF Group S.C.
31-716 Kraków
ul. Przewóz 2
tel./fax 012 269-90-30
biuro@abwgraf.pl
www.abwgraf.pl

Drukarnia: Drukarnia Kraków
31-716 Kraków
ul. Przewóz 2a
tel./fax 012 262-95-56
marketing@drukarniakrakow.pl
www.drukarniakrakow.pl