glos24.plBeskidzkiBocheńskiChrzanowskiKrzeszowickiLimanowskiMiechowskiMyślenickiPodhalańskiProszowickiWadowickiWielicki
• Dziś jest: Środa, 08 września, 2010 • Imieniny: Adrian, Adrianna, Klementyna, Maria, Nestor, Radosław, Radosława
· DYSTRYBUCJA · · REKLAMA · · ARCHIWUM · · PRACA · · KONTAKT ·
2009/05

Wydarzenia

Każde śpiewanie jest ważne

26.07.2010. 09:13

W dniach od 30 czerwca do 4 lipca tego roku w Białej Podlaskiej i w Siedlcach odbywał się VI Krajowy Kongres Pueri Cantores.

Tegorocznym hasłem było: „Introibo ad altare Dei”, czyli „Przystępuję do Ołtarza Pańskiego”. Udział w Kongresie wziął także, będący od samego początku aktywnym członkiem Federacji Pueri Cantores – Chór Chłopięcy z Limanowej. Partnerem udziału Chóru w VI Krajowym Kongresie Pueri Cantores był Urząd Marszałkowski w Krakowie. Chór Chłopięcy Bazyliki Matki Bożej Bolesnej w Limanowej powstał w 1991 roku. Jego założycielem i zarazem dyrygentem jest Halina Dyczek, absolwentka Akademii Muzycznej w Krakowie, Podyplomowego Studium Chórmistrzowskiego przy Akademii Muzycznej w Bydgoszczy oraz Kursów Dyrygenckich organizowanych przez CAK w Warszawie.


Rozmowa z Haliną Dyczek, dyrygentem i założycielką Chóru Chłopięcego Bazyliki Matki Bożej Bolesnej w Limanowej

Kto śpiewa w Chórze i na jakiej zasadzie odbywają się przesłuchania?
– W Chórze śpiewają chłopcy od trzeciej klasy szkoły podstawowej do klasy maturalnej. Przesłuchania robię osobiście w limanowskich szkołach podstawowych. We wrześniu chodzę do klas trzecich i przesłuchuję chłopców. Tych, którzy mają predyspozycje, zapraszam na egzamin wstępny z rodzicami do salki parafialnej.

Czy zwykle jest dużo chętnych?
– Średnio. Są lepsze lata i są gorsze. Teraz dużą konkurencją są dla Chóru inne zajęcia pozalekcyjne, na które rodzice zapisują swoje dzieci, np. języki obce czy kluby sportowe. Nie jest jednak najgorzej.
Do Chóru Chłopięcego Bazyliki Matki Bożej Bolesnej w Limanowej posyłają swoje dzieci ci rodzice, którzy chcą by ich pociechy wyrastały w pewnej sferze wartości, które promujemy. Chór jest chórem kościelnym, opiekuje się nim ksiądz. Rodzice wiedzą, że u nas jest dyscyplina, a jednocześnie dobra opieka. Zawsze staramy się też na obozach szkoleniowych, na które wyjeżdżamy, stworzyć rodzinną atmosferę, ale jednocześnie dużo wymagamy od tych dzieci. Jestem zdania, że od młodzieży trzeba wymagać. Moi chórzyści nie są to zatem osoby przypadkowe. Po pierwszym roku rodzice już wiedzą, czy odpowiada im ta forma wychowania, czy raczej wolą przysłowiowy „luz” dla swoich dzieci i mniej wymagań.

Czy Chór często bierze udział w konkursach?

– Rzadko bierzemy udział w konkursach. Osobiście uważam, że muzyka nie jest dziedziną wyścigową. Dla mnie najważniejsza jest pewna formacja muzyczna, kształcenie muzyczne tych dzieci, poszerzanie repertuaru, ale także jednocześnie formacja duchowa. Teraz wróciliśmy z Kongresu Pueri Cantores, którego tematem była Eucharystia. Podczas kongresu dzieci brały udział w ponad dwugodzinnej adoracji, pielgrzymce do sanktuarium w Kodniu, gdzie każdy zespół odprawił jedna stację drogi krzyżowej a także federacja została zawierzona opiece Pani Kodeńskiej. Prawdziwie i świadomie przeżywały te wydarzenia. W ten sposób młodzież jest formowana. Na to właśnie wychowanie, poprzez muzykę i poprzez wartości katolickie, kładę nacisk. Federacja Pueri Cantores jest przecież federacją chórów katolickich.

Na czym polega członkowstwo w Federacji Pueri Cantores?
– Jako członkowie Federacji spotykamy się co dwa lub trzy lata na kongresach polskich, a także co trzy lata na międzynarodowych. Nasz Chór był raz na takim kongresie zagranicznym. Spotykają się na nim chóry z całego świata, zawsze jest też temat przewodni.
Przygotowanie do kongresu rozpoczyna się z jednej strony od pogłębiania repertuaru, nauki nowego. Z drugiej strony na kilka miesięcy wcześniej prowadzone jest też formacja duchowa. W tej chwili prezydentem międzynarodowej Federacji Pueri Cantores jest Polak, ksiądz Robert Tyrała. Myślę, że doceniono w ten sposób głęboką duchowość polskiej Federacji, a Federacje z całego świata chcą z niej czerpać.

Co chłopców motywuje do śpiewania?
– Wydaje mi się, że najtrudniejszy jest ten pierwszy rok, gdy jeszcze chłopcy nie bardzo wiedzą, co jest głównym celem Chóru. Wydaje im się, że chodzi tylko o śpiewanie. Dopiero ci, którzy zostają u nas na dłużej, potem naprawdę odchodzą z żalem. Z Chórem poznali piękny repertuar, dużo jeździli na koncerty, czy to po Polsce, czy nawet za granicę. Przy okazji każdego wyjazdu mieli też możliwość zwiedzania. Teraz po Kongresie Federacji Pueri Cantores na Podlasiu dużo zwiedzaliśmy, poznaliśmy bardzo ciekawą historię tego regionu, inną niż u nas przyrodę, co dla chłopców było naprawdę dużym przeżyciem. Myślę, że takie wyjazdy też są swego rodzaju motywacją. Inaczej może w ogóle nie odwiedziliby tych miejsc.

Czyli nie tylko muzyka…
– Oczywiście, że nie tylko. Organizujemy też wspólne ogniska, wyjazdy za granicę i po Polsce, połączone z koncertowaniem, głównie w kościołach. Chórzyści prezentują pewną postawę.
Uważam, że młodzież jest dobra, nie ma młodzieży złej. To tylko dorośli nie potrafią pokierować, zmotywować młodych ludzi. Chłopcy sami widzą, jak im ten chór dużo daje - może nie wymiernych materialnych korzyści, ale pomaga im w ich samorealizacji, rozwoju. Są to już wyższe wartości. Poza tym złapali bakcyla śpiewu i słuchania muzyki.

Potem moi wychowankowie idą na studia, śpiewają w innych chórach, chodzą na koncerty do filharmonii, ale nadal utrzymują ze mną kontakt i bardzo cenią to, że kiedyś w Chórze śpiewali. Laureat zeszłorocznego Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie, Łukasz Jemioła, też zaczynał przygodę ze śpiewem u nas i zawsze podkreśla, jak dużo zawdzięcza Chórowi.

Czy Pani, jako dyrygentowi, trudno jest na próbach utrzymać dyscyplinę?
– Traktuję chórzystów jak własne dzieci. Owszem, sporo od nich wymagam, ale zawsze wiedzą, że w razie potrzeby mogą liczyć na moją pomoc. Naprawdę dzieci i młodzież są wspaniałe i chodzi tylko o kwestię podejścia do nich. Czasami trzeba być stanowczym, ale najważniejsza jest rozmowa. Zawsze rozmawiamy na różne tematy, tłumaczę im wiele rzeczy, ponieważ ich zainteresowania są szerokie. Im są starsi, tym przychodzą do mnie z coraz to bardziej zaskakującymi problemami. Cieszę się i uśmiecham się nieraz w duszy, że to do mnie właśnie mają takie zaufanie i do mnie przychodzą, prosić o radę. Myślę, że jestem dla nich taką jakby „dodatkową mamą”. Sama też mam dzieci w ich wieku.

Gdzie Chór najchętniej występuje?
– Często spotykamy się z wielkimi ludźmi i to w niesamowitych miejscach. Takich spotkań było już wiele – śpiewaliśmy np. przy Całunie Turyńskim w 2000 roku, byliśmy na Litwie i na Ukrainie, gdzie spotkaliśmy się z Polonią. Te spotkania z Polonią na Wschodzie są naprawdę niepowtarzalne. Z drugiej jednak strony był Rzym, Watykan. Dwukrotne byliśmy na prywatnej audiencji u Ojca Świętego, Jana Pawła II. To było niesamowite przeżycie.

Bywają też spotkania z Rodakami. Podczas tegorocznego kongresu, po koncercie w Białej Podlaskiej, podszedł do nas niemłody już człowiek i przyznał się do korzeni limanowskich. Bardzo często nam się to przydarza. Śmiejemy się, że gdziekolwiek byśmy nie pojechali, zawsze spotkamy osobę mającą powiązania z naszym miastem.

Trudno jest też wybrać najbardziej wyjątkowy z koncertów. Chór ma już bowiem prawie 20 lat, chłopcy ciągle się zmieniają, zatem każdy w ciągu tych dziewięciu lat pobytu w Chórze może mieć inne przeżycia.
Zawsze im jednak mówię, że każde śpiewanie jest ważne, czy śpiewamy dla garstki osób, czy dla pełnej sali. Ostatnio np. śpiewaliśmy w Białej Podlaskiej w olbrzymim kościele zapełnionym po brzegi, gdzie obecne były też władze miasta, władze Federacji Pueri Cantores, zarówno polskiej, jak i światowej. Ale bywają też małe spotkania, np. w małych kościółkach wiejskich czy miejskich. Podkreślam jednak zawsze, że każde śpiewanie jest ważne.

Rozmawiała
Anna Maria Piątkowska

Więcej informacji na temat Chóru Chłopięcego Bazyliki Matki Bożej Bolesnej w Limanowej na stronie internetowej: www.pc-limanowa.pl

Wasze komentarze

Ten temat nie został jeszcze skomentowany

Dodaj komentarz!

* = wymagane pole

:

:

Przepisz kod z obrazka
Przepisz kod z obrazka




Ogłoszenie nieruchomości

PILNIE szukam mieszkania lub domku do wynajecia w Nowym Wisniczu - 509 277 930
Kraków-Bieżanów, ul.Telimeny 15,mieszkanie 50m2, dwupokojowe+ kuchnia+ przedpokój,łazienka+ wc.wspólnota mieszkaniowa.Super okazja.284tys.zł. Sprzeda bezpośrednio właściciel. - 600477676
CHRZANÓW - ul.Świętokrzyska 96,Sprzedam działkę w II lini zabudowy, media. Właściciel. - 503922561
ANDRYCHÓW; sprzedam mieszkanie własnościowe, 82m2, piętro 2/4, 250 tys. PLN; - 509 947 309; 600 125 576; korzania@gmail.com
SUCHA BESKIDZKA-Sprzedam działkę budowlaną 10,5ar.,wyplantowana, ogrodzona, słoneczna, z pozwoleniami i planami na budowę domu. Działka przy drodze głównej/ wojewódzkiej z 2 wjazdami (trasa Sucha B.- Żywiec), 100% uzbrojona (woda, prąd, kanalizacja). Możliwość otworzenia działalności gospodarczej. - 501-313-828
Zobacz więcej »

BANACH - Promocja STIHL

Instruktaż, uruchomienie, serwis.
Limanowa, ul. Jana Pawła II 40, Tel. 018 33 75 353
Mszana Dolna, ul. Starowiejska 23a, Tel. 018 33 11 500
Nowy Sącz, ul. Długosza 43g, Tel. 018 442 05 22
Start Sącz, ul. Batorego 4, Tel. 018 446 23 32
www.banach.pl

BLACHMIX - Cięcie Blach Plazmą oraz Tlenem

Oferujemy cięcie plazmą stali węglowe, nierdzewnej i kwasoodpornej (grubość blachy 2 - 15 mm). Oferujemy cięcie gazowe stali węglowej (grubość blachy do 160 mm).
Limanowa, Stara Wieś 461
Tel. 018 332 98 26 | Tel.kom. 604 228 244

EUROBANK - Kredyt Gotówkowy Tylko 7%

Zapraszamy do placówki eurobanku!
Limanowa, ul. Mały Rynek 2
Infolinia: 19 000
COPYRIGHT (c) 2006-2010 Gazeta "Głos Limanowski" - Bezpłatny Miesięcznik Informacyjno-Reklamowy

* Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych, oraz zastrzega prawo do ich przeredagowania.
* Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych ogłoszeń i komentarzy, oraz zastrzega prawo do ich przeredagowania lub usunięcia.
* Rozpowszechnianie materiałów redakcyjnych bez zgody wydawcy jest zabronione.

Wydawca: ABW GRAF Group S.C.
31-716 Kraków
ul. Przewóz 2
tel./fax 012 269-90-30
biuro@abwgraf.pl
www.abwgraf.pl

Drukarnia: Drukarnia Kraków
31-716 Kraków
ul. Przewóz 2a
tel./fax 012 262-95-56
marketing@drukarniakrakow.pl
www.drukarniakrakow.pl